moja hisoria
2010-07-16
Siemka urodziłem się w 83 roku ,moja tata umarł jak miałem 7 lat a moja matka jeszcze wcześniej niż on ,i wtedy moje życie to było je*ane wielkie dno. Zostałem wtedy sam , nie dałem się zgarnac , żadnej milicji i ochronką. uciekałem , kradłem po to aby żyć , w 90 latach do domu przygarnoł mnie jakiś dziadek , to była stara chałupa , z 3 pokojami , dziadek miał z 70 lat , Po zaprzyjaźnieniu się z nim nauczył mnie początkowej mechaniki , jak naprawiać silniki , wszystko ! co było związane z motoryzacją ,w 91 , zapoznałem kilku kumpli , byli to prości kolesie którzy słuchali czarnej muzy, na magnetofonach itp. Moje życie było proste , Pobudka , Naprawianie silników , Koledzy , sen, w 94 zainteresowałem się rapem i razem z kolegami , pisaliśmy kawałki i robiliśmy bity , oni zapoznali mnie z muzyką ja zapoznałem ich z mechaniką. Miałem 4 kumpli , tomka , michała , rafała i Bronka , zapoznałęm ich z dziadkiem. Mieliśmy taką firme motoryzacyjną że przynosiła nam bardzo dobre zyski jeden narpawial silnik , drugi dokręcał koło itd. moglismy robić aż 4 zamówienia naraz, a wieczorami to co , browar i fifki itd 96 dziadek umarł.......Dzisiaj mam własną firme , i interesuję się motoryzacja dalej , zakładam spoilery itd.
|